Witajcie,
miał być dziś inny post, ale będzie o wosku YC.
A wszystko przez to, że chcę się z Wami podzielić informacją o dniu darmowej dostawy na stronie Goodies.pl. Dostawa obowiązuje tylko dziś, przy zamówieniu powyżej 20zł :) Jeśli więc ktoś jeszcze się zastanawia nad wypróbowaniem wosków, to jest fajna okazja by nie płacić za wysyłkę. <TUTAJ> znajdziecie woski, które proponuje sklep.
Kod promocyjny to: 18LUTY
Kod promocyjny to: 18LUTY

A wracając do tego co u mnie pachnie to pachnie jaśmin o północy, czyli wosk Midnight Jasmine.
Kiedy jaśmin zakwita – aromat snujący się z wnętrza jego białych, drobnych kwiatków jest wyczuwalny nawet z dalekiej odległości! Kiedyś, jaśminowe bukiety były pieczołowicie kompletowane i ustawiane na sypialnianych stołach. Wszystko dlatego, że esencja jasnych płatków działa uspokajająco i relaksująco. Dzisiaj, wspomagający dobry sen jaśmin jest na wyciągnięcie ręki! Najsłodsza esencja kwiatów została łapczywie schwytana i zamieniona w aromatyczny wosk – Midnight Jasmine.
Moim zdaniem....
Pisałam Wam już, że zapach jaśminu uwielbiam i mogłabym się nim narkotyzować ;)
Obawiałam się jednak, że zamknięty w typowej uroczej tarteletce w białym kolorze będzie zbyt intensywny.
Ale tak nie jest. Wosk uwalnia zapach stopniowo, wypełniając pomieszczenie prawdziwym zapachem jaśminu.
Nie czuć nic więcej, gdy zamknę oczy to wyobrażam sobie tylko olbrzymi krzak, albo bukiet jaśminowych gałązek. I może w tym ukryta jest magia nazwy wosku. O północy jest ciemno, ale wiedzeni zapachem tych uroczych białych kwiatków bez problemu trafimy do ich źródła.
Midnigh Jasmine zaliczam do kolejnych odkrytych ulubieńców wśród Yankee Candle.
Midnigh Jasmine zaliczam do kolejnych odkrytych ulubieńców wśród Yankee Candle.
A teraz rozmarzona i zaczarowana idę się zastanowić co mam jutro zabrać na spotkanie blogujących mam, którego już się doczekać nie mogę ;)
Promocja super, zastanawiam się, czy przypadkiem się nie zaopatrzyć :) Udanego spotkania i czekam na relację! :)
OdpowiedzUsuń:* na pewno fotorelacja się pojawi ;)
Usuńno pięknie;) to ja dzięki Tobie zaopatrzyłam się w moje pierwsze woski YC:) Dziękuję Ewelinko:) no i czekam na jutrzejszą relację ze spotkania:))) Całuski od Kropeczków:)
OdpowiedzUsuńa jakie wzięłaś?
Usuńaż wstyd się przyznać.... ja dopiero rozpoczynam swoja przygodę z woskami YC i jestem zachwycona ....więc pędzę na str o, której piszesz;)
OdpowiedzUsuńUDANEGO SPOTKANIA:*
no nie wstyd, bo ja dopiero też zaczynam, Iwonka mi pierwsze woski zamówiła :)
UsuńJaśminowego zapachu jeszcze nie udało mi się poznać, a również jaśmin bardzo lubię:)
OdpowiedzUsuńspróbuj koniecznie - jest piękny :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńmuszę również się skusić na ten wosk
OdpowiedzUsuńkochana dziś paczuszkę wysłałam
mam nadzieje ,że ci sie spodoba buzi
dziękuję :*
UsuńJeszcze nigdy nie miałam wosków YC, czas nadrobić straty. :)
OdpowiedzUsuńPaczuszka przyszła wczoraj, baardzoo dziękuję :*
kurcze, priorytetem tak długo szła :/ ale cieszę się, że dotarła :)
Usuńgdyby nie to, że nie mam kominka to bym już składała zamówienie :D ale jakoś do tej pory się go nie dorobiłam ;p
OdpowiedzUsuńja mam taki zwykły za niecałe 10 zł i świetnie sobie radzi :)
UsuńCzesc, chyba sie skuszę w koncu na te woski ! :)
OdpowiedzUsuńzamów sobie na próbę ;)
UsuńTeż nie mam kominka :( gdzie udało Ci się taki tani dostać, ja poniżej 30zł nie widziałam. Uwielbiam zapach jaśminu :) ale dziś mam taki okropny katar, że nic nie czuję :(
OdpowiedzUsuńu mnie bez problemu można takie dostać w sklepach z wyposażeniem wnętrz i kwiaciarnach. A i na Allegro ich pełno, bo nawet dziś sprawdzałam :)
UsuńHmm... w kwiaciarniach, nie pomyślałam, żeby tam sprawdzić :)
UsuńJa również bardzo lubię jaśmin!
OdpowiedzUsuńJaśmin to jeden z moich ulubionych zapachów!
OdpowiedzUsuńMam ten wosk, ale nie wiedzieć czemu nadal go nie zapaliłam...muszę to jak najszybciej nadrobić ;)
Pieknie się rozkręciłaś z blogiem, ciepło piszesz, bardzo miło się Ciebie czyta!
OdpowiedzUsuńfajna promocja :)
OdpowiedzUsuńKusisz, ja nigdy nie używałam wosków.
OdpowiedzUsuńKusisz i to bardzo :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie i do obserwacji --> http://veneaa.blogspot.com/
uwielbiam go! choć bardzo się go bałam.. jaśmin jakoś zbyt intensywnie i męcząco mi się kojarzył.. ale na szczęście się myliłam :)
OdpowiedzUsuńja też się obawiałam że będzie zbyt intensywny, ale taki nie jest ;)
Usuń