środa, 2 kwietnia 2014

Al Rahab - Khaliji - perfumy w kremie

Nie tak dawno wyczytałam gdzieś w czeluściach internetu, że najlepszym sposobem na przedłużenie trwałości perfum jest aplikacja ich na skórę, którą wcześniej wysmarowaliśmy odrobiną wazeliny kosmetycznej. 
Trochę pracochłonne - ale są firmy, które w swojej ofercie posiadają produkty, idące na przeciw takim innowacyjnym rozwiązaniom. Takim produktem są perfumy w kremie Al Rahab. 



Od Kornelii dostałam zapach Khaliji i choć nie wiem jak się to wymawia poprawnie to zapach jest piękny. 
Opisywanie zapachów nie jest moją mocną stroną dlatego zaczerpnę z opisu tego zapachu ze strony sklepu Skarby Maroka, bo oddaje on całą kwintesencję zapachowej nuty:

Przepiękna nuta zapachowa, słodkie orzeźwienie.
Wyobraź sobie, że leżysz teraz na cudownej plaży w Afryce.
Sączysz drinka ze świeżo wyciśniętych owoców limonki, pomarańczy, papaji, melona, kaki, mango i innych ...
słońce ogrzewa Twoje ciało...obiecuję, nie obudzisz się z tego snu:)
Tak jest - zapach jest idealnie wyważony, nie jest ani za mdły, ani za cytrusowy. Po prostu świeży. Co mnie najbardziej zszokowało gdy szukałam informacji, gdzie można to cudo kupić to fakt, że zapach jest przeznaczony za równo dla kobiet jak i dla mężczyzn. No nie bardzo to widzę, chyba nie chciałabym, żeby mój mąż tak pachniał :p

Wracając do rzeczy bardziej przyziemnych niż zapach to zacznę od tego, że perfumy mieszczą się w poręcznym plastikowym, zakręcanym słoiczku. Bez problemu możemy je zabrać do torebki i w razie potrzeby aplikować, bez obawy, że się wyleją albo stłuką. 
Skład to wazelina i perfum czyli kompozycja zapachowa.
Konsystencja typowa dla wazeliny - nanosimy na nadgarstki, zgięcia łokci, miejsce za uszami, na skronie. Ja najczęściej aplikuję na nadgarstki i za uszami.
Zapach utrzymuje się zaskakująco długo i nie traci szybko na intensywności.
Cena za jaką można kupić to 10 gramowe pudełeczko to około 20 zł, więc malutko jak za taki fajny produkt. Na mojej chciejliście znajduje się także zapach Sabaya, który wywąchałam już sobie u Ani ;)

Spotkałyście taką formę perfum?

27 komentarzy :

  1. Miałam kiedyś perfumy w kremie, co prawda innej firmy, ale nie sprawdziły się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czemu się nie sprawdziły?

      Usuń
    2. A Ja bym przyjemnością przetestowała :D

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę, będę musiała zwrócić uwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gdzie je można kupić ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dawniej były na stronie Skarby Maroka, a można inne zapachy też nabyć w sklepie talia24.pl :)

      Usuń
  4. Ja mam ''perfumy'' w kremie ale w balsamie z Bath&Body Works :D
    Nie słyszałam natomiast o takich typowych perfumach w kremie, ale z tego co widzę może to być ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy kosmetyk, sama nie mam jeszcze takiego cudaka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie wynalazki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam o takiej formie, ale osobiście nie miałam, choć wiem, że całkowicie przypadłaby mi gustu. Idealna do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja spotakłam taką formę jest idealny na przedłużenie zapachu perfum z tej samej serii.Ale ciekawa jestem zapachu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz slysze o takich perfumach ;) bardzo fajnie ze o nich napisałas ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz słyszę,by były perfumy w wazelinie ;) Coś fajnego i za dość niską cenę. Jak dla mnie coś fenomenalnego i koniecznie na liście "muszę mieć" :)) Już biorę się za szukanie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. talia24.pl ma inne wersje zapachowe ;)

      Usuń
  11. Fajnie się zapowiadają z tego co napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie potrafiłabym takimi sie maziać, bo nie pamiętałabym : c

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy kosmetyk,nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego czegoś :>
    Może być ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedys miałam indyjskie i baaardzo mi pasowały

    OdpowiedzUsuń
  15. hmm o tym cudzie nie słyszałam:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam ale pomysł świetny:)Myślę,że skusiła bym się nawet na te które opisujesz ...słodki zapach...plaża w Afryce.. ech rozmarzyłam się :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Znów jakaś cudowna kosmetyczna rzecz o której nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 w kuferku , Blogger