środa, 16 kwietnia 2014

Soraya - hialuronowy mikrozastrzyk serum


Hej,
nie wiem jak Wy, ale ja z dużym dystansem podchodzę do produktów, które według obietnic producenta obiecują NATYCHMIASTOWY efekt - zwłaszcza, kiedy kosmetyki te mają natychmiastowo wygładzić zmarszczki.
Kiedy na spotkaniu blogerek otrzymałam kolejne cudo, które ma działać zaraz po nałożeniu - od razu przystąpiłam do testowania ;) 27 lat na karku odbiło się już trochę na mojej twarzy w postaci pierwszych mimicznych zmarszczek - chociaż dziś po raz kolejny się przekonałam, że wyglądam dużo młodziej niż w rzeczywistości.
Chyba powinnam się cieszyć, ale jak słyszę, że bardzo młodziutko miałam dziecko to sobie myślę HELLO!  nie byłam nastolatką - miałam 23 lata i zarówno pierwsze jak i drugie dziecko było zaplanowane, upragnione, wyczekiwane. Myślę, że docenię młody wygląd za kilka lat kiedy będę ich sobie chciała odjąć  ;)


Wracając do tematu: 
Czy Hialuronowy Mikrozastrzyk Soraya naprawdę działa? 
Zapraszam do zapoznania się z recenzją :)


Pierwotnie kosmetyk otrzymujemy w zafoliowanym, kartonowym pudełeczku z mnóstwem obietnic i informacji.

W środku malutka miękka zakręcana tubeczka z charakterystycznym dziubkiem ułatwiającym aplikację.
Kosmetyk jest przeźroczysty i praktycznie bezwonny (trzeba się mocno wwąchać by coś wyczuć). 
Konsystencja dość rzadka, wystarczy kilka kropli by rozprowadzić na twarz.

Meritum to jednak działanie. Serum stosuje najczęściej rano. Błyskawicznie się wchłania i już po chwili czuć działanie. Moja twarz staje się mocno napięta i bardzo wygładzona - zmarszczki się prostują NAPRAWDĘ! Uczucie napięcia jest dość mocne, więc na mojej, skłonnej do przesuszeń, twarzy zaraz stosuję nawilżający krem.

Jedno jednak bym chciała zauważyć - nie jest to prawdziwy zastrzyk wykonywany przez specjalistów medycyny estetycznej, który na trwale wypełnia zmarszczki - efekt utrzymuje się kilka godzin, a potem nasze zmarszczki zostają tam gdzie były. Ale odkąd stosuje to serum zauważyłam, że się nieco spłyciły.
Ponieważ miałam dwa takie same kosmetyki jeden sprezentowałam mamie, która jest również z niego zadowolona.

Kosmetyk wart uwagi :) Z tej serii są jeszcze dostępne kremy - mam ale jeszcze nie używałam - kończę zapasy zaczynając od tych co mają krótszą datę ważności.

A Wy? walczycie już ze zmarszczkami czy jeszcze macie czas? 

34 komentarze :

  1. Hmmm, chwilowa poprawa - nie jest zła ;] Muszę wypróbować, bo czeka i czeka... :]

    OdpowiedzUsuń
  2. i tak jak nawet na chwile to fajnie, że coś dobrego robi :) ja mam z Eveline i jeszcze czeka w kolejce i jestem ciekawa rezultatów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam jeszcze czas na zmarszczki ;) Ale myślę, że taki produkt jest fajnym rozwiązaniem dla osób nie przepadających za medycyną estetyczną.
    No to wielkie gratulacje! Im starszym się jest, tym bardziej młodo chce się wyglądać. :)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie myślę, że jak mnie dopadnie kryzys wieku średniego to się będę cieszyć młodym wyglądem ;)

      Usuń
  4. mi bardzo przypadl do gustu ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam krem z tej serii, co prawda 30+, ale i tak używam - i jest super. Bardzo fajnie nawilża, regeneruje, dobrze się wchłania i pięknie pachnie. :) Serum też miałam, ale dałam w prezencie mamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam ten krem, ale czeka w kolejce ;)

      Usuń
  6. Muszę się dobrać w końcu do niego!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tego kosmetyku. Wydaje się być interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też go mam do testowania i jak na razie nie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja go wypróbuję jak się bardziej pomarszczę :P bo tez mówią że młodo wyglądam :p

    OdpowiedzUsuń
  10. brzmi nieźle, ja póki co mam jeszcze jeden w zapasie więc jak wykończę zapasy może po niego sięgnę ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. wmawiam sobie, że na razie go nie potrzebuje, ale już niedługo moze sie przydać

    OdpowiedzUsuń
  12. o popatrz no to działa jak spłyca ...ale ja jakoś nie wierzę w cuda co do redukcji zmarszczek w postaci żelu - i na pewno nie skusiłabym się na niego...trzeba zrobić sobie zastrzyk ,ale z igłą :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie dla mnie,ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  14. Póki co nie potrzebuję takich kosmetyków, ale muszę o nim pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja mama też używa i sobie chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Obserwuje kochana bo widzę u Ciebie również zamiłowanie do miętowego i serduszek ;) Ot taka przyczyna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak ;) już mi się gdzieś to Twoje serduszko przewinęło ;)

      Usuń
  17. "Specjalistycznego" kremu do zmarszczek jeszcze nie posiadam ;) ale jakiś czas temu zakupiłam sobie krem Eveline Hydra Expert na dzień 25+. Do kompletu dokupiłam krem pod oczy. Niestety dopiero w domu zauważyłam,że jest z serii 40+. Chciałam go podarować mamie,ale wyobrażasz sobie,że praktycznie się obraziła ? Oczywiście wrzeszcząc na mnie,że co za kremy już kupuję itp.
    Przecież lepiej kupować kremy i wierzyć w ich "cudowne" właściwości niż lecieć na botoks i inne zabiegi. Nikt z nas też nie wie,czy akurat lepiej nie wygląda tylko dlatego,że stosował jakieś kremy bardzo długi czas np w młodości. Poza tym nikt nie mówi o kremach za tysiące, czy setki... ;)
    Jak gdzieś spotkam Twój to kupię "na większe wyjścia" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... Twoja mama się młodo czuje ;) Moja już dawno stosuje kremy na zmarszczki mimo, że jeszcze nie ma 50-tki ;)

      Usuń
  18. Mam aż dwa opakowania w zapasach :-) Muszę spróbować jak najszybciej :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. są maseczki tzw. ,,bankietowe" mające od razu poprawiać wygląd i wygłazdac ale niestety ich działanie mimo,że skuteczne to tak samo szybko jak działa, tak i znika, działają chwilowo. bardzo podoba mi się Twój blog i chętnie Cię poobserwuję. Jeśli masz ochotę zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jeszcze nie korzystam z takich kosmetyków, ale super, że się sprawdza. Chętnie go kupię za trzy lata, może nie wycofają go jeszcze z produkcji ;).

    OdpowiedzUsuń
  21. Na razie jeszcze mam czas- 23 lata to jeszcze nie wiek na walkę ze zmarszczkami :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam to serum i rzeczywiście bardzo, bardzo dobrze nawilża. Nie oczekiwałam, że zmarszczki znikną całkowicie, bo jestem realistką, a właśnie dobrego nawilżenia i lekkiego napięcia oczekiwałam. I jest :) :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam zwykły, czysty żel hialuronowy się raczej po ten produkt nie sięgnę ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam zmarszczki na czole po mamie, ale zauważyłam, że odkąd wzięłam się za ćwiczenia poprawiające wzrok kontroluję nie marszczenie czoła:) i są tego efekty. Poza tym masaż twarzy, a teraz pobiegnę i wypróbuję to cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ehh te nasze 27 ;) ja używam na noc zazwyczaj jakiś kremów ewentualnie serum, niestety mam 2 zmarszczki mimiczne na czole :P muszę się chyba mniej złościć :D

    OdpowiedzUsuń
  26. rewelacyjny a przede wszystkim naparawde skuteczny. Super odżywia, nawilża a przy tym wygładza zmarszczki i uelastycznia skore. efekt widoczny juz po kilku dniach - polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. super serum ja tez potwierdzam skuteczność- super pielęgnuje wygładza skore naparawde sprawia ze wygląda mlodziej! Moj faworyt :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 w kuferku , Blogger