poniedziałek, 28 grudnia 2015

LAGONA Masło do ciała ORIENTAL

Już nie raz pisałam, że jeśli już czymś się smaruje to musi to dobrze nawilżać i odżywiać moją skórę. Jesienią i zimą moje wymagania wzrastają i smarowidło musi jeszcze otaczać mnie niebanalnym zapachem.
Dziś o produkcie, który skradł moje serce od pierwszego użycia... Najbardziej maślanym maśle do ciała jakiego miałam przyjemność używać. 

Czytaj dalej »

sobota, 7 listopada 2015

KONKURS - DEMSA

Kochani, 
na moim drugim blogu trwa konkurs w którym aż 3 osoby mają szansę wygrać zestaw kosmetyków DEMSA, przeznaczonych do skóry suchej, a także atopowej. U mojej córeczki sprawdziły się bardzo dobrze. 

Czytaj dalej »

środa, 28 października 2015

powroty - Yankee Candle Wild Fig

Witajcie :)
Dawno mnie nie było, oj daaaawno... Braki czasu odbiły się na kosmetycznym blogowaniu - częściej mogliście mnie znaleźć na blogu parentingowym, tam łączę spędzanie wolnego czasu (jaki mi zostaje po pracy) z czasem spędzonym rodzinnie, z moimi córeczkami... a to dla mnie priorytet. Nie łatwo jest pracować 6 dni w tygodniu, wracać do domu po 18.00 i znaleźć czas na pisanie. 
Ale odwiedzający blog ciągle są, a na facebooku przybywa lubisiów za co dziękuję. Dziękuję też tym, którzy rozsiewają moje wątpilowości, motywując do działania. Wpisy będą się pojawiać w miarę moich możliwości, może nie często, ale będą. 
Długie jesienne wieczory sprzyjają blogowaniu zwłaszcza w towarzystwie kominka ;)

Dziś mam dla Was recenzję wosku Yankee Candle - WILD FIG
Na goodies.pl znajdziecie go za 7 zł. 
Wosk zamknięty w postaci standardowej tarteletki zachęcał opisem.
Z pozoru niewinna tarteletka, która w swoim ciemnofioletowym wnętrzu skrywa wszystko to, co kojarzy się z idealnymi wakacjami. W wosku Wild Fig znajdziemy ciepło południowych promieni słońca i odrobinę orzeźwiającego wiatru, który niesie ze sobą słodkie, owocowe, figowe nuty. Jest tu też wspomnienie błogiej sjesty i smak towarzyszącego idealnemu odpoczynkowi wina i domowej konfitury. Bo wosk Wild Fig to prawdziwa eksplozja pozytywnych skojarzeń i wyjątkowy sposób na to, by wspomnienie letnich wojaży przywołać na nowo i w najbardziej rzeczywisty sposób otulić się aromatem, który przynosi błogie ukojenie i wprowadza pod domowe strzechy odrobinę tropikalnego klimatu. Idealny poprawiacz humoru, który sprawdzi się podczas coraz dłuższych, jesiennych wieczorów i smakowita delicja dla wszystkich fanów figowej słodyczy podanej na sto różnych sposobów. 


Czytaj dalej »

piątek, 24 lipca 2015

Cethapil, Emulsja micelarna


Produkty Cethapil są mi w większości dobrze znane, pomogły nam gdy Maja zaczynała walkę z AZS. Jednakże ich cena na tyle mnie odstraszała, że znalazłam tańszą alternatywę. 
Maja ma bardzo wrażliwą skórę - także tą na buzi - dlatego szukałam od jakiegoś czasu kosmetyku, który nie tylko pomoże mi w jej codziennej pielęgnacji, ale także nie zrobi jej krzywdy. Ja codziennie używam płynu micelarnego - jednak do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego, że są takie produkty z przeznaczeniem do skóry wrażliwej, suchej i bezpiecznej dla dzieci.


Z pomocą przyszło Ofeminin, i produkt, który otrzymałam w ramach Klubu Ekspertek, a więc emulsja micelarna Cethapil
Czy Cetaphil znowu mnie zachwycił, a może rozczarował?

Zapraszam na recenzję.

Czytaj dalej »

piątek, 10 lipca 2015

She Foot - regeneracyjna maska do stóp w formie skarpet

Ogarnęła mnie niemoc twórcza ostatnio, dlatego tak mnie tutaj mało... ale postanawiam poprawę ;) 

Dziś chciałam Wam przybliżyć produkt, który ma za zadanie zregenerować nasze stopy. 
Regenerującą maskę do stóp marki She Foot otrzymujemy w formie nasączonych dobroczynnym płynem skarpet. Wystarczy je nałożyć na wymyte i wysuszone stopy, zakleić by się nie zsuwały i pozwolić im działać oddając się chwili relaksu.

Czytaj dalej »

środa, 1 lipca 2015

Bio-beauty, świeżość przede wszystkim

Kocham, gdy kosmetyki dają mi poczucie świeżości na długi czas. Zwłaszcza gdy chodzi o stopy i ręce - teraz gdy temperatury się podnoszą staram się stosować naturalne kosmetyki, które dzięki naturalnym składom zapewniom mi komfort.
Dziś mam dla Was recenzje dwóch kosmetyków - które przywędrowały do mnie ze sklepu Bio-beauty.

Czytaj dalej »

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Naturalnie z Pudełka

Nigdy nie kupowałam żadnych boxów, których zawartość jest niespodzianką - gdy usłyszałam o nowych, naturalnych pudełkach pomyślałam, że wreszcie ktoś wpadł na genialny pomysł- kosmetyki naturalne to to czego pragniemy. Gdy połączymy to z radością otwarcia prezentu - niespodzianki zyskujemy czystą przyjemność.

Gdy Naturalnie z Pudełka ogłosili na swoim fan page konkurs, w którym do zgarnięcia było pierwsze, limitowane pudełko wiedziałam, że muszę spróbować! i się udało!
W moje ręce wpało więc zapakowane w szary papier i przewiązane sznurkiem kartonowe pudełko. Całość minimalistyczna i ujmująca swoją surowością bardzo mi się spodobała.

Czytaj dalej »
Copyright © 2014 w kuferku , Blogger