poniedziałek, 20 stycznia 2014

Avon, baza pod cienie

Witajcie,
Grypa dopadła i mnie więc mam 3 dni wyjęte z życiorysu. Ale mimo gorączki walczę dzielnie ;)

Nie wiem jak Wy ale ja lubię kolorowe makijaże na oczach, a przy wykonywaniu makijażu ważne jest by nakładać kosmetyki na dobrze przygotowaną skórę. I jeśli na buzię stosuję krem tak na oczy staram się kłaść bazę pod cienie.

Baza ma za zadanie nie tylko podbić kolor cienia ale również przedłużyć jego trwałość.
Chciałabym Wam dziś przedstawić bazę, na którą się skusiłam przeglądając katalog Avon.


Kosztowała bodajże 12,90 zł.
3 g kremowego bezzapachowego kosmetyku w kolorze cienistym jest zamknięte w szklanym słoiczku z dużą plstikową nakrętką.
Trochę mnie drażni dostanie się do tego kosmetyku, bo przy dłuższych paznokciach wchodzi pod nie.


Sama konsystencja jest fajna, lekka, kremowa, dobrze się ją nakłada, a kolor stapia się ze skórą jedynie ją trochę matuje.
Baza niewątpliwie podbija kolor cieni co możecie zobaczyć na zdjęciach.


Najważniejsze jest jednak to czy cienie mają dzięki bazie przedłużoną trwałość. I tutaj niestety się w moim przypadku baza nie sprawdziła, bo po kilku godzinach cienie się rolują, mimo że bez bazy nie ma takiego efektu.
Wiem, że ta baza jest bardzo chwalona przez wiele osób, więc pewnie zależy to od powiek jakie mamy.
 Ja w dalszym ciągu szukam ideału. Następna do testowania będzie baza Deni Carte, która już jest w drodze do mnie ;)

Z nowości to w lutym będę na jeszcze jednym spotkaniu blogerek - tym razem oprócz blogowania łączy nas jeszcze jedno - wszystkie jesteśmy mamami :)

39 komentarzy :

  1. Odjazdowe kolorowe cienie - lubię takie! :)
    A baza.. Boże ileż Ja mam problemów z dobraniem odpowiedniej bazy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te kolorowe cienie to moja paletka no name która ma wszystkie kolory tęczy ;)

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o bazę pod cienie, to stosowałam do tej pory tylko, bądź aż dwie. Pierwszą była baza z artdeco i według mnie, była porażka w dodatku dość droga. Drugą zakupiłam z Essence i love stage i od tamtej pory sięgam tylko po nią:) Nie wiem czy już próbowałaś, ale jak nie to polecam. Kosztuje około 10 zł więc tragedii nie ma:)
    Udanego spotkania życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdzę najpierw Deni Carte, a jak się nie sprawdzi to spróbuję tą co polecasz ;)

      Usuń
  3. Rzeczywiście kolory są o wiele bardziej "soczyste" ale też jak bym szukała bazy to przede wszystkim bym stawiała na trwałość makijażu. Ostatnio używam korektora "4w1" od Wibo i jest całkiem ok, ale ja nie jestem specjalistką od kosmetyków ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kółeczko od Wibo jest bardzo zachwalane więc może i ja się skuszę kiedyś ;)

      Usuń
  4. Wracaj szybko do zdrowia :) Ładnie podbija ta baza, zwłaszcza niebieski cień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. na co dzień raczej preferuję neutralne kolorki, ale czasem lubię zaszaleć ;)

      Usuń
  6. Z bazą efekt rzeczywiście o wiele lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie używam bazy, bo nie maluję oczu cieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a próbowałaś może tej bazy z HEAN? u mnie sie bardzo dobrze sprawdza : )

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam bazę z FM i jestem jej wierna... pewnie temu,że mi się nie kończy ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. nie tak ładnie skoro cienie się rolują :/

      Usuń
  11. Znam ją, średni byłam z niej zadowolona. Nadal szukam swojego bazowego ideału.

    OdpowiedzUsuń
  12. witaj, nominowałam Cię na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja stosuję bazę z Inglot i bardzo dobrze się sprawuje

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę , że nie jestem sama w chorobie:) ja szukam dobrej bazy ,bo kupiłam paletkę naked2 i bez bazy ciężko się cienie rozprowadza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dużo zdrówka :* a paletki zazdraszczam ;)

      Usuń
  15. Miałam z Inglota i u mnie oblała na calej linni... na inną jeszcze się nie zdecydowałam

    OdpowiedzUsuń
  16. polecam baze Lumen, kosztuje ok 30 zl ale jest bardzo wydajna, cienie utrzymuja sie caly dzien na moich tlustych powiekach, nie odbija sie eyeliner tak jak to bylo w przypadku art deco

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ją zamówić, ale bałam się że okaże się zła, ale jednak widzę, że dobrze się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba wszystkie bazy mają takie słoiczki i nakłada się je w ten sam sposób- trzeba się do tego przyzwyczaić XD
    Ja w ogóle nie maluję oczu, także żadne bazy nie są mi potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. słyszałam o niej dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. polecam bazę z Deni Carte i z Ingrid :) niska cena a świetne działanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolinko, wczoraj mi przyszła baza z Deni Carte i na razie jestem w niej zakochana ;)

      Usuń
  21. Jakiś czas temu chciałam ją zakupić, ale wyszło tak, że skusiłam się na bazę z INGRID :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Do tej pory nie zwróciłam uwagi na tą bazę, a chyba warto spróbować. Namówiłaś mnie :) Tą z Deni Carte też sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zastanawiałam się nad jej zakupem,a le w końcu wyszło tak że kupiłam tą z essence i jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie ważniejsza jest trwałość niż wzmocnienie koloru cienia, więc nie byłabym zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 w kuferku , Blogger