środa, 15 stycznia 2014

Otulona zapachem orchidei z C-thru :)

Hej J
Nie wiem jaka jest u Was pogoda, ale u mnie pada deszcz, jest szaro, buro i ponuro. Pogoda w sam raz by skryć się pod kocem, z kubkiem pełnym pysznej kawy i książką w dłoni.

Albo… zanurzyć się w ciepłej kąpieli, która nas rozgrzeje i pobudzi nasze zmysły.

I właśnie chciałabym Wam przedstawić kosmetyk, który może umilić taką ciepłą kąpiel – a w zasadzie prysznic. Chociaż zdarzało mi się dolać odrobinę do wanny i stosować jako płyn do kąpieli.
Mowa będzie o żelu pod prysznic C-thru. Kosmetyki C-thru wygrałam jakiś czas temu na fan page na FB , ale zostały mi już tylko wody toaletowe, które uwielbiam używać :D 
Ten żel kupiłam już któryś raz, bo tak go lubię ;)

 Firma kilka miesięcy temu zmieniła grafikę i nazwy kosmetyków – ja mam jeszcze starą wersję o nazwie Black Diamond – nowa nazywa się Black Beauty i wygląda tak.

Co o zapachu pisze producent:
zapach inspirujący swoją elegancją. Nuty zimnych przypraw i cytrusów uzupełniono akordami orchidei.
Kompozycję bazy budują zmysłowe i ciepłe akcenty drzewa sandałowego i bursztynu.
Zapach przeznaczony na wyjątkowe okazje dla kobiet, z jednej strony lubiących się wyróżnić, z drugiej zaś opiewających tajemnicą.
Nuty głowy: Cytrus, Akordy ozonowe, Zimne przyprawy
Nuty serca: Wanilia, Orchidea
Nuty bazy: Paczuli, Bursztyn, Drzewo sandałowe



Koszt zakupu to niecałe 5 zł za 250 ml. I to już mi się podoba.

Kosmetyk otrzymujemy w przeźroczystym plastikowym opakowaniu zamykanym na klik – solidnie wykonanym, nie ma obawy, że przez przypadek się nam coś wyleje.

No i właśnie… konsystencja też zapobiega wylaniu się. Żel ma … hmmm… no tak, żelową lekko fioletową konsystencję – taki trochę glutek, który bardzo dobrze się pieni przez co jest wydajny.


Urzekający jest zapach, chociaż nie każdemu się może spodobać – intensywny z wyraźną nutą orchidei, którą ja osobiście kocham. Nie potrzebuję już żadnych olejków, świec itd., by poczuć się odprężona.

Żel dobrze się sprawdza przy myciu, jednak  nie ma co oczekiwać od niego, że nawilży. 

Wysuszyć też nie wysusza i za to duży plus.
Taki umilacz czasu i kąpieli :)



C-thru proponuje 6 wariantów zapachowych, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Do kosmetyku powrócę zapewne jeszcze nie raz. Może skuszę się na inny zapach :)
To, że kosmetyk wygrałam nie ma wpływu na moją ocenę. Zresztą C-thru organizowało konkurs zanim zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem ;)


I tutaj chciałabym zwrócić uwagę na zgłoszenia. Sprawdzam je dokładnie i w kilku przypadkach ktoś podaje, ze polubił wkurfeku na FB, a nie ma to miejsca. Nie przyznaję wówczas losa za to i nie ukrywam, że przy następnym konkursie od razu zastrzegę  prawo do dyskwalifikacji.
Dlatego mam nadzieję, że nie będzie miało to miejsca. 

28 komentarzy :

  1. ja uwielbiam ich zapachy, szczególnie ten zielony :)) dodaje do obserwowanych i pozdrawiam Ala!

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie śnieg:) ale powoli się topi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już wolę deszcz ;) nie lubię zimy :/

      Usuń
  3. nie miałam jeszcze żadnego produktu tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, są tanie, a mają naprawdę fajne zapachy :)

      Usuń
  4. Dużo osób chwali tę markę, a ja nadal nie dałam się do niej przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś i się zraziłaś, czy na razie nie próbowałaś?

      Usuń
    2. a ja lubię tę markę :)

      Usuń
  5. wyprobowalabym ten zapach;)
    Masz śliczny lakier na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* miętową bazę przykryłam Snow Dust 2 z Lovely :)

      Usuń
  6. kurcze, chyba nie wiem jak pachnie orchidea :O :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na tyle mi się kojarzy :P ale co dalej? :P
      tylko nie mów, że kwiatowo :D hihi

      Usuń
  7. Kiedyś miałam perfumy tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż zerknęłam na półkę, mam dezodorant black beauty :D Ale jeszcze go w sumie nie używałam :) Lubię ich dezodoranty, raz miałam wodę toaletową. Z początku zapach był dla mnie nie do zniesienia, ale potem go polubiłam i aż żal było się rozstawać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak samo miałam, najpierw mnie odrzuciło, a teraz się uzależniłam :)

      Usuń
  9. Baardzo dawno temu używałam którejś wody toaletowej tej firmy, ale to było aż tak dawno, że nie pamiętam ani jaki to był kolor, ani jak konkretnie pachniała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może pora powrócić? fajne promocje się zdarzają :)

      Usuń
  10. Ja uwielbiam zielone c-thru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się podoba, i jeszcze Blooming Sense i Corall Dream

      Usuń
  11. ja mam zestaw ten najnowszy i w perfumach jestem zakochana żel cudownie pachnie w łazience natomiast dezodorant spray kicha nietrwała
    ale przyznam szczerze że w sklepie podczas zakupów bym ich nie wybrała
    z racji że produkty pozytywnie mnie zaskoczyły planuje zakup innych nut zapachowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dezodoranty oddałam mamie bo takich nie używam, ale żele i wody są genialne ;) Jak wykończę zapasy to też na pewno kupię ;)

      Usuń
  12. A ja mam zestaw dezodorant+woda toaletowa Blooming Sense. :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 w kuferku , Blogger