wtorek, 18 lutego 2014

darmowa dostawa wosków, a u mnie Midnight Jasmine - recenzja

Witajcie,
miał być dziś inny post, ale będzie o wosku YC.
A wszystko przez to, że chcę się z Wami podzielić informacją o dniu darmowej dostawy na stronie Goodies.pl. Dostawa obowiązuje tylko dziś, przy zamówieniu powyżej 20zł :) Jeśli więc ktoś jeszcze się zastanawia nad wypróbowaniem wosków, to jest fajna okazja by nie płacić za wysyłkę. <TUTAJ> znajdziecie woski, które proponuje sklep.
 Kod promocyjny to:
18LUTY
A wracając do tego co u mnie pachnie to pachnie jaśmin o północy, czyli wosk Midnight Jasmine.
O zapachu...
Kiedy jaśmin zakwita – aromat snujący się z wnętrza jego białych, drobnych kwiatków jest wyczuwalny nawet z dalekiej odległości! Kiedyś, jaśminowe bukiety były pieczołowicie kompletowane i ustawiane na sypialnianych stołach. Wszystko dlatego, że esencja jasnych płatków działa uspokajająco i relaksująco. Dzisiaj, wspomagający dobry sen jaśmin jest na wyciągnięcie ręki! Najsłodsza esencja kwiatów została łapczywie schwytana i zamieniona w aromatyczny wosk – Midnight Jasmine.

Moim zdaniem....

Pisałam Wam już, że zapach jaśminu uwielbiam i mogłabym się nim narkotyzować ;)

Obawiałam się jednak, że zamknięty w typowej uroczej tarteletce w białym kolorze będzie zbyt intensywny.
Ale tak nie jest. Wosk uwalnia zapach stopniowo, wypełniając pomieszczenie prawdziwym zapachem jaśminu.
Nie czuć nic więcej, gdy zamknę oczy to wyobrażam sobie tylko olbrzymi krzak, albo bukiet jaśminowych gałązek. I może w tym ukryta jest magia nazwy wosku. O północy jest ciemno, ale wiedzeni zapachem tych uroczych białych kwiatków bez problemu trafimy do ich źródła.
Midnigh Jasmine zaliczam do kolejnych odkrytych ulubieńców wśród Yankee Candle.

A teraz rozmarzona i zaczarowana idę się zastanowić co mam jutro zabrać na spotkanie blogujących mam, którego już się doczekać nie mogę ;)

28 komentarzy :

  1. Promocja super, zastanawiam się, czy przypadkiem się nie zaopatrzyć :) Udanego spotkania i czekam na relację! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* na pewno fotorelacja się pojawi ;)

      Usuń
  2. no pięknie;) to ja dzięki Tobie zaopatrzyłam się w moje pierwsze woski YC:) Dziękuję Ewelinko:) no i czekam na jutrzejszą relację ze spotkania:))) Całuski od Kropeczków:)

    OdpowiedzUsuń
  3. aż wstyd się przyznać.... ja dopiero rozpoczynam swoja przygodę z woskami YC i jestem zachwycona ....więc pędzę na str o, której piszesz;)
    UDANEGO SPOTKANIA:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wstyd, bo ja dopiero też zaczynam, Iwonka mi pierwsze woski zamówiła :)

      Usuń
  4. Jaśminowego zapachu jeszcze nie udało mi się poznać, a również jaśmin bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj koniecznie - jest piękny :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę również się skusić na ten wosk
    kochana dziś paczuszkę wysłałam
    mam nadzieje ,że ci sie spodoba buzi

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie miałam wosków YC, czas nadrobić straty. :)
    Paczuszka przyszła wczoraj, baardzoo dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze, priorytetem tak długo szła :/ ale cieszę się, że dotarła :)

      Usuń
  8. gdyby nie to, że nie mam kominka to bym już składała zamówienie :D ale jakoś do tej pory się go nie dorobiłam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam taki zwykły za niecałe 10 zł i świetnie sobie radzi :)

      Usuń
  9. Czesc, chyba sie skuszę w koncu na te woski ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie mam kominka :( gdzie udało Ci się taki tani dostać, ja poniżej 30zł nie widziałam. Uwielbiam zapach jaśminu :) ale dziś mam taki okropny katar, że nic nie czuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie bez problemu można takie dostać w sklepach z wyposażeniem wnętrz i kwiaciarnach. A i na Allegro ich pełno, bo nawet dziś sprawdzałam :)

      Usuń
    2. Hmm... w kwiaciarniach, nie pomyślałam, żeby tam sprawdzić :)

      Usuń
  11. Ja również bardzo lubię jaśmin!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaśmin to jeden z moich ulubionych zapachów!
    Mam ten wosk, ale nie wiedzieć czemu nadal go nie zapaliłam...muszę to jak najszybciej nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pieknie się rozkręciłaś z blogiem, ciepło piszesz, bardzo miło się Ciebie czyta!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kusisz, ja nigdy nie używałam wosków.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kusisz i to bardzo :D
    Zapraszam do siebie i do obserwacji --> http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam go! choć bardzo się go bałam.. jaśmin jakoś zbyt intensywnie i męcząco mi się kojarzył.. ale na szczęście się myliłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się obawiałam że będzie zbyt intensywny, ale taki nie jest ;)

      Usuń

Copyright © 2014 w kuferku , Blogger