środa, 5 lutego 2014

Isana krem 5% urea - recenzja

Wiecie, że nie należę do miłośników kremów i innych mazideł do rąk.
Nie lubię uczucia jakie zostawiają na dłoniach.
Na noc ze względu na zapach używam kremu The Body Shop, o którym pisałam tutaj. I to do niedawna wystarczało, niemniej jednak w zimie ręce potrzebują większego nawilżenia dlatego po przeczytaniu kolejnej pozytywnej opinii zdecydowałam się na zakup intensywnego kremu do rąk Isana 5% urea.
Wczoraj było o kosmetyku rosyjskim, więc dziś będzie na odmianę o kosmetyku wyprodukowanym w Czechach.



Cena to obecnie 5,49 zł, ale często można go kupić taniej w trakcie rossmanowskiej promocji.

Krem dostajemy w miękiej tubie, z zamknięciem klik. Nie boję się, że kosmetyk znajdzie się na wnętrzu mojej torebki przez przypadkowe naciśnięcie, bo zamknięcie jest solidnie wykonane. Tubkę można postawić też „na głowie” co pomaga wydobyć kończący się produkt.


Kosmetyk na dość zwartą konsystencję, koloru białego, o przyjemnym, delikatnym zapachu, który utrzymuje się po aplikacji na skórze.
Krem dobrze się rozprowadza, nie pozostawiając tłustego filmu, którego tak nie lubię. Jest przy tym wydajny.
Dłonie są nawilżone i gładkie.


Pomimo, że wcześniej nie darzyłam sympatią kremów do rąk tak od kąd mam to cudo z Isany to stoi w zasięgu ręki i nakładam go kilka razy dziennie. Więc jak widać, upodobania się mogą zmieniać, wystarczy, że trafimy na odpowiedni kosmetyk ;)

Miałyście taki produkt, dzięki któremu zmieniłyście podejście do jakiejś grupy kosmetyków?


Przypominam o moim walentynkowym rozdaniu, zostało 5 dni by się zgłosić ;) 

23 komentarze :

  1. Muszę wypróbować na swoich suchych ręcach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba go wypróbuję, tymbardziej, że produkty z Isany nie są takie drogie ;)
    Ja jestem otwarta na wszystkie kosmetyki :)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam obecnie kremik z mocznikiem i odkąd go zaczęłam używać wyraźnie zauważyłam mniej suche dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam, ale mam już swojego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam coraz więcej o tej linii isany z mocznikiem. Chyba się skuszę jak zużyję zapasy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. z firmy isana używam kremu przeznaczonego do okolic oczu i jest świetny , ale kremu do rąk nie używałam może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak właśnie myślałam że może się dobrze spisywać. Chyba pora przekonać się do produktów Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam, tylko wersję 5,5%. Bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię kosmetyki Isana za ich dobrą jakość przy niskiej cenie. Kremu na pewno spróbuję.
    Co do pytania o przekonanie sie do kosmetyku - nigdy nie wierzyłam w odżywki do paznokci do momentu aż nie kupiłam odżywki Eveline 8w1 Total Action. Dla moich paznokci - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jednak zostanę przy swoim kremiku

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten kremik, jednak nie używany ani razu. Wygrałam go w rozdaniu, w drugim rozdaniu wygrałam krem z Avonu i teraz zastanawiam się od którego zacząć :). Jednak po przeczytaniu Twojej recenzji bardzo zainteresował mnie ten krem. Z drugiej strony napisałam dziś o wygranym rozdaniu, gdzie znajdowałam się krem do rąk z Avonu i dopisałam że użyje go pierwszego, i teraz dylemat się pojawił :). Chociaż ja tak jak Ty nie przepadam za kremami, to jednak Twoja recenzja przekonała mnie do tego z firmy Isana :)... Oj, ale się rozpisałam :).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D aż się uśmiałam :) to ja Ci polecam jednak Isanę :)

      Usuń
  12. Kupię go jak tylko moje kremowe zapasy się wyczerpią. :)
    Też kiedyś nie lubiłam używać kremów do rąk. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem od kremów do rąk uzależniona!

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam, zużyłam cały:) Porządny kremik:) Łapki były gładkie i nawilżone:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawsze myslałam, że Isana jest produkowana w Niemczech :D
    Nie miałam tego kremu, teraz skończyłam balsam do rąk z P&R, mam niby drugi, ale na razie nie chcę go otwierać, trochę mi się ta firma przejadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niby tak, ale widocznie część produktów na Polskę idzie z Czech ;)

      Usuń
  16. Podobno te kremy są dobre, obecnie używam z Pat&Rub:) a udział w rozdaniu wzięłam już jakiś czas temu:)))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 w kuferku , Blogger