wtorek, 13 maja 2014

pachnieć malinową mambą

Hej :)

Zmagam się ze zgłoszeniami, a dla Was mam dziś post o tym jak pachnieć malinową mambą :)


Lubicie zapach słodkich soczystych malin połączony w mleczny shake? Ja tak :) 
Dlatego chętnie sięgam po żel pod prysznic Soraya So fresh Milkberry 
Tak, zacznę od zapachu, który jest niesamowity - żel pachnie malinową mambą. Uwielbiam ten zapach :) Jest słodki, ale nie mdły - pozostaje na skórze rozpieszczając zmysły. 
A sam żel przyciąga wzrok już samym opakowaniem (z otwarciem klik), które jest po prostu urocze :) Soraya w moim odczuciu trafiła w sedno wybierając taką grafikę serii kosmetyków :)
Nie mniej zachęcające są obietnice producenta o czarodziejskiej krainie słodyczy mającej rozpieszczać nasze ciało. 
Czy jednak można popaść w malinową obsesję używając tego żelu? 
TAK - ja się zakochałam! Żel ma kremową, bladoróżową konsystencję, która dobrze się pieni. Żel nie wysusza skóry - pozostawia ją nie tylko pachnącą i oczyszczoną, ale i delikatnie nawilżoną. 
Czego chcieć więcej od żelu pod prysznic? 
Chyba tego by się nie kończył ;) 
Ale są jeszcze inne łakome kąski tej serii, które z pewnością ucieszą amatorów intensywnych orzeźwiających zapachów. TUTAJ znajdziecie resztę serii. Za 300 ml produktu trzeba zapłacić około 11 zł. 

Spotkałyście się z jakimś produktem So fresh marki Soraya? Jak wrażenia?

38 komentarzy :

  1. Ale narobiłaś mi smaka :D Uwielbiam Mambę [ chociaż wolę cytrynową :D ] ;D Gdyby nie moje zapasy żeli to na pewno bym go kupiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula a wiesz, że jest też cytrynowa wersja :)

      Usuń
  2. Ja za takimi zapachami nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. ma :) powiem Ci, że wypada zapach podobnie do żeli z Balea :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. wpadnij do mnie to Cię poczęstują moje córeczki :)

      Usuń
  5. Lubię mambę i zgadzam się z Tobą - Soraya ma fajną szatę graficzną produktów.

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam zapach mamby! :)
    być może skuszę się na ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie miałam okazji ich używać, ale brzmi zachęcająco;)

    OdpowiedzUsuń
  8. serio on tak pachnie? kurcze musze go powąchać w drogerii

    OdpowiedzUsuń
  9. polecam masełko malinowe nivea - pachnie identycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli pachnie jak malinowa mamba to musi to być śliczny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. niestety nie miałam nic z tej serii Soraya, ale miałam chętkę na peeling morelowy, a w tym momencie ten żel również trafia na moją listę 'chciejstw' :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peeling morelowy jest moim ulubieńcem :)

      Usuń
  12. Ja osobiście nie przepadam aż tak za słodkimi żelami ,ale bardzo kusisz nim :* i z chęcią go wytestuję

    OdpowiedzUsuń
  13. Co prawda to prawda szatę graficzną to mają przeuroczą.
    Ja nie wiem jak to możliwe ale jeszcze nie trafiłam nigdzie na te żele.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapach współgra jak widać z opakowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też go mam! Zapach ma naprawdę przepiękny, podoba mi się też jego urocze, dziewczęce opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z Tym balsamem miałam identyczne skojarzenie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurcze, aż poczułam ten zapach :P :D Narobiłaś mi ochoty na niego :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś zastanawiałam się nad jego zakupem w Biedronce bodajże, ale skład coś mi się wtedy nie spodobał..

    OdpowiedzUsuń
  19. powietrze pachnie jak malinowa maaambaa ;D wąchałam balsam i w sumie nie kojarzyl mi sie nietety z mambą ale moze mi sie tylko wydawalo? hmm jak go gdzies spotkam to powącham jeszcze raz i żel i moze zmienie zdanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. alez to musi byc dla ciala afrodyzjak ;) no i dla zmyslow oczywiscie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie jestem przekonana do tej linii Sorai

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli obecny żel mi się skończy z pewnością przetestuję coś z Sorai... wydaje się być ciekawy żel :) lubię zapach malin :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj zjadlabym mambę, ale pachnieć nią niekoniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam balsam do ciała z Soraya z tej serii. Na początku byłam zachwycona zapachem, który dokładnie tak jak Tobie kojarzył mi się z malinową Mambą. Po jakimś czasie zaczął mnie już drażnić. Nie mogę się doczekać, kiedy balsam się skończy :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Czuje ze przypadłby mi do gustu ten kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Za samymi malinami nie przepadam, ale za zapachem jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Opakowania mają przesłodkie! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 w kuferku , Blogger