wtorek, 27 maja 2014

Relacja -Spotkanie Blogerek - Kraków 24.05.2014

Hej :)
Przepraszam za moją kilkudniową nieobecność, dziś Wam zrelacjonuje jeden z dni, dokładnie sobotę, 24 maja - a więc spotkanie blogerek organizowane przez Aję i Kasię.


Spotkałyśmy się za 5 dwunasta i dziewczyny zaprowadziły nas na miejsce niespodzianki - okazało się, że to sklep The Seceret Soap Store, w którym już miałam przyjemność być. Pani Asia się ze mnie śmiała, że sklep uzależnia ;) TUTAJ możecie przeczytać o moich odczuciach związanych z tym miejscem ;) Dowiedziałam się, że niedługo pojawi się nowa seria kosmetyków - fioletowa :) 



Oczywiście nie odmówiłam sobie próbowania tych wspaniałości ;)
 
Na koniec tej wizyty zostałyśmy poczęstowane pysznym torcikiem od Cukierni pod Arkadami.
Nie mogło oczywiście zabraknąć grupowego pamiątkowego zdjęcia:
Góra od lewej: ja, Kornelia, Basia, Julia, Aja
i dół: Aneta,Justyna, Klaudia, Magda, Zosia, Blanka i część Kasi : )

Później udałyśmy się do knajpy na krakowskim Kazimierzu - Alchemia od kuchni gdzie zdążyłam sobie wypić dużą i efektownie podaną kawkę. 
Dziewczyny zaczęły rozdawać prezenty i powiem Wam szczerze, że wyciągały je jak z rękawa - kiedy każda z nas już myślała, że to koniec to one przynosiły jeszcze i jeszcze. 



Dostałyśmy też przypinki, które ułatwiły zapamiętanie imię nowo poznanych dziewczyn :)
Pomiędzy naszymi pogaduszkami odwiedzili nas przedstawiciele firm:
Najpierw Pan z firmy BIOXSINE, mam nadzieję, że dzięki ich preparatom wyeliminuję całkowicie mój problem z wypadaniem włosów. 

Później Pani z Maroko Sklep, która przybliżyła nam nieco marokańskie kosmetyki, a także wprowadziła kohl w użycie i podkreśliła oczy Adzie - która robiła nam zdjęcia :)

Po 2 godzinach przeniosłyśmy się do sali VIP po drugiej stronie budynku. Dech mi zaparło gdy się tam znalazłyśmy - ta sala wygląda jak zamknięta 100 lat temu i otwarta dosłownie przed chwilką. Ściany noszące ślady upływającego czasu, meble pamiętające początki poprzedniego wieku, zapalone świece sprawiały niesamowite wrażenie. Nigdy nie byłam w takim miejscu i szczerze polecam - choćby tylko po to by zobaczyć. 

W tej tajemniczej atmosferze pojawił się jeszcze Pan Maciej, przedstawiciel firmy Iwostin, który przybliżył nam wszystkie linie kosmetyków tej firmy.
A dziewczyny ciągle przynosiły i rozdawały kolejne prezenty, a my coraz szerzej otwierałyśmy usta ze zdziwienia i zaczynałyśmy się martwić jak my się dotransportujemy do domów.

Na koniec spotkania uczestniczyłyśmy w licytacji kosmetyków (które przekazała Zosia), a pieniążki zostały zebrane na szczytny cel pomocy zwierzakom. Na spotkanie każda z nas przyniosła też jedzenie dla psów i kociaków ze schroniska, które Aja już na drugi dzień zawiozła.
W licytacji udało mi się wygrać mydełko Pat&Rub i świetnie napigmentowane cienie Pease. 

wspaniałe organizatorki spotkania AJA I KASIA
Spotkanie zaliczam do bardzo udanych - chciałabym bardzo, bardzo podziękować Kasi i Aji - jesteście świetnymi organizatorkami i spisałyście się na medal :) Wiem, że kosztowało Was to masę pracy ale warto było :) 


Jutro pokażę Wam co w najbliższym czasie będę testować, powiem Wam tylko w sekrecie, że przez najbliższe pół roku nie kupię NIC ;) 

17 komentarzy :

  1. Ale macie fajnie u nas jak na razie nic się nie szykuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, to sama spróbuj zorganizować - na pewno się chętni znajdą ;)

      Usuń
  2. super sprawa takie spotkanie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze zakładam bloga i koniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kogo moje oczy na blogspocie widzą :D Ania, już daaawno powinnaś to zrobić :*

      Usuń
  4. Bardzo fajnie że wspomogłyście schronisko!! :) I spotkanie na pewno udane ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę że dobrze się bawiłyście:) A taką salę z zeszłego wieku sama chętnie bym odwiedziła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spotkanie udane widać:) tą knajpkę Alchemia znam i czasem w niej bywam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co widzę spotkanie bardzo się udało. :) w mojej miejscowości (Ełk) nie znam żadnych blogerek, z którymi mogłabym urzadzic takie spotkanie, więc chyba nigdy nie bd na zadnych takim spotkaniu. ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Te cienie z Paese cały czas mi chodzą po głowie i pewnie pójdę je w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spotkanie jak najbardziej udane! :) Tort był pycha, dziewczyny się spisały! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ewelinko tak miło jest słuchać tylu komplementów na swój temat ;))) Ażserce rośnie, gdy wiem, że jesteście zadowolone ze spotkania ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, to Twoja i Aji zasługa :*

      Usuń
  11. Hehehe Ewelinka taka niespodzianka z ponownym testowaniem w the secret soap store :D Wy farciary :) , ale widać że spotykanie mega udane :)

    OdpowiedzUsuń
  12. takie spotkania to świetna rzecz :)
    sama mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wziąć a takim udział :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 w kuferku , Blogger