niedziela, 9 marca 2014

Flos-lek balsam do ciała Opuncja i Biała Herbata - recenzja

Po spotkaniu blogerek częścią kosmetyków podzieliłam się z siostrami. Zawsze się dzieliłyśmy - czy to kosmetykami czy ciuchami, taki plus posiadania sióstr :) Tyle, że to ja jestem najstarsza :p
Mojej najmłodszej siostrze dałam balsam do ciała Flos-lek Opuncja i Biała Herbata i dziś o nim będzie mowa. 
Opinia nie moja, ale mojej siostry napisana przeze mnie ;)

Balsam otrzymujemy w dużej, miękkiej tubce z zamknięciem typu klik, dość ascetycznej - biała z szarym i zielenią. 

Kosmetyku dostajemy 200 ml za cenę 14,65zł tutaj.
Balsam ma konsystencję typową dla tego typu kosmetyków. Łatwo się go wydobywa i łatwo się go rozsmarowuje. Jest wydajny i dość szybko się wchłania.

Zapach jest delikatny i nie utrzymuje się długo na skórze. 
Skóra jest gładka, bardziej sprężysta ale nie ma uczucia intensywnego nawilżenia (siostra ma suchą skórę, więc myślę, że przy normalniej lub tłustej efekt byłby lepszy). 
Podsumowując to przyjemny kosmetyk, ale bez efektu WOW.

Miałyście? a może polecacie coś innego Flos-leku do pielęgnacji ciała?

14 komentarzy :

  1. A ja biedna nie mam siostry ani brata ;((( Ale są też plusy ;D hehe ( egoistycznie podchodząc to " nie musiałam się nigdy z nikim niczym dzielić " :D ) .
    A balsamu nie miałam ! I nie porywa mnie do kupna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam 3 siostry i brata i nikomu bym ich nie oddała <3

      Usuń
  2. mój jeszcze nie otwarty :D

    a ja trzech braci, i przyszywaną siostrę Ewelinę :) na którą czekałam całe życie :)

    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam u mnie tez sie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam go, ale jak nie nawilża jakoś mocno to się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nigdy tego balsamu, ale pewnie nie byłabym z niego zadowolona. :(
    Ja mam siostrę, która podkrada mi wszystkie kosmetyki i ubrania, z czego wcale nie jestem zadowolona (dobrze, że mamy przynajmniej inny rozmiar stopy :) ). ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. hi hi hi plusy posiadania rodzeństwa;PP coś o tym wiemy nie:P:PP

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dwie siostry i też zawsze dzieliłyśmy się ubraniami oraz kosmetykami:) Jeśli chodzi o balsam, to ja także mam suchą skórę, więc i dla mnie może nie być efektu wow.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja się czaje na ich masła <3 ale balsam też zapewne kupię, bo ja nie potrzebuję jakiegoś super nawilzenia, a siostry mam dwie i średnia mi kradnie większość rzeczy (mimo, że mieszkam 100km od niej xd) no ale cóż uroki młodszych sióstr. A najmłodsza jest za mała : c

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Flosleku miałam póki co tylko jeden balsam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tez dziele się z siostrą :-) z reguły ona zgarnia lakiery do paznokci, bo jest ich maniaczką :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj rodzeństwo..ja mam też trzy siostry i dwóch braci więc wiem jak to jest, teraz to się dzielimy, ale w dzieciństwie różnie to bywało:)Balsamu nie znam, ale marka gdzieś m i się obiła już o uszy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam rodzeństwa - szkoda.... :]
    Ale mam się z kim dzielić :)
    Nie znam tego produktu - :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 w kuferku , Blogger